Witam serdecznie.
Nieubłagalnie zbliża się okres, w którym większość z hodowców zaczyna realizować swoje zimowe przemyślenia. Mam na myśli okres parowania , nowe łączenia, nowe nadzieje, spore oczekiwania. Zaczyna się mówiąc dosadnie okres weryfikacji – jak przepracowaliśmy jesień i zimę. Większość z Was jest na etapie przeprowadzonych kuracji przeciwko e-coli, salmonelli czy heksamitom. Wybór w jaki sposób zostało to uczynione zależy wyłącznie od opiekuna danej hodowli. Jeśli mówimy o kuracji myślimy antybiotyki.

  • czy stosować w ciemno
  • czy robić okresowe badania
  • czy w końcu zdecydować się na używanie wyłącznie naturalnych produktów lecznichych
    Jeśli chodzi o moją subiektywną opinie , uważam , że są takie okresy w utrzymaniu zdrowia gołębi , że bez podstawowych medykamentów nie można się obejść.
    Wieloletnie doświadczenie wskazuje na to , iż brak odpowiedniej kuracji w styczniu skutkował słabszymi wynikami w sezonie lotowym , dlatego z całą odpowiedzialnością zalecałbym jej przeprowadzenie. Termin takiej kuracji zależy od kilku czynników mianowicie
  • kiedy zaczynamy sezon lotowy
    -jaką metodą decydujemy się lotować
  • kiedy łączymy gołębie w pary
  • w końcu kiedy zamierzamy szczepić gołębie i jaką szczepionką.
    W chwili kiedy piszę ten artykuł moim zdaniem przy lotowaniu totalnym wdowieństwem „ na sucho” wszystkie zabiegi ,o których wspomniałem powinniśmy mieć już za sobą ,a czas który został do chwili łączenia w pary winien być poświęcony na odpowiednie przygotowanie gołębi do tego wydarzenia.
    Co mam na myśli mówiąc odpowiednie przygotowanie
    Załóżmy ,że gołębie są po kuracji przeciwko e-coli ,salmonelli , zostały odrobaczone, odgrzybione ich flora bakteryjna odbudowana i są zaszczepione
  • musimy zacząć od przygotowania gołębnika do łączenia w pary , wiec przed nami gruntowne czyszczenie odkurzanie oraz dezynfekcja. Nie będę sugerował wyboru środka dezynfekcyjnego gdyż jest ich cała masa różnią się tylko tym , że niektórych nie można stosować w obecności gołębi i to jest podstawowe kryterium przy wyborze takiego produktu – czy mamy możliwość przeniesienia gołębi do innego pomieszczenia czy dezynfekcja odbywa się w obecności gołębi
  • Kolejnym krokiem aby „poruszyć” gołębie jest wydłużenie dnia, a więc doświetlanie gołębników , osobiście proponowałbym do godziny 21.00
  • zmiana jakości karmy mamy na to 2 tygodnie , więc proponuje zmieniać karmę nie drastycznie z dnia na dzień tylko powoli etapowo przez okres jednego tygodnia. Wiadomo , że doskonale na „ruch” w gołębniku wpływają nasiona konopi więc proponował bym zwiększyć ich udział w dziennej dawce pokarmowej do 6-7% w ostatnim etapie zmiany.
  • od zawsze byłem zwolennikiem podawania gołębiom świeżych blendowanych warzyw , dlatego też przy przygorowaniu porcji warzyw proponuję zwiększyć udział selera .
  • jeśli chodzi o przygotowanie gołębi do momentu łączenia w pary odpowiednim krokiem jest podanie l-carnityny w dawce zmniejszonej o połowę od zalecanej w sezonie lotowym. Mówiąc jaśniej jeśli w sezonie lotowym podajemy L-carnitynę 3000j w odpowiednio przeliczonej dawce to przed sezonem rozrodczym proponuję 1500j w przeliczonej dawce , wszystko po to żeby zniwelować złogi tłuszczu zgromadzonego przez gołębie w okresie kiedy nie latają. Oczywiście w hodowlach gdzie gołębie latają przez cały rok ten zabieg jest zbędny.
  • co do picia????? Żeby gołębie puściły puch oraz ,aby ich mięsnie piersiowe nabrały zdrowego , różowego koloru proponuję przez okres jednego tygodnia w chwili przechodzenia z karmy zimowej na mocniejszą do parowania podawać herbatę z kory dębu, wiązu i kruszyny. To jest ten czas kiedy gołębie powinny wypić przez 7 dni taką herbatkę.
  • ostatnim etapem przed wkładaniem do cel lęgowych jest zadbanie o higienę partnerów czyli kąpiel .
    Tak przygotowany gołębnik i gołębie nie gwarantują sukcesu rozrodczego, ale z pewnością stanowią o tym ,że hodowca nie ma sobie nic do zarzucenia w kwestii przygotowania swoich podopiecznych do jednego z najważniejszych etapów hodowli.

Teraz czas na kilka słów na temat do kiedy stosować karmę wzbogaconą , osobiście uważam za optymalne stosowanie karmy nazwijmy ją „mocniejszą” do momentu położenia przez samice pierwszych jaj. Mała rozbieżność pomiędzy jajami złożonymi przez pierwsze samice , a samicami, które jaja składają jako ostatnie swiadczy o tym jak gołębie zostały przygotowane do okresu rozrodczego . Jeżeli około 80% stada w ciągu 3 dni zniesie jaja możemy spokojnie uznać ,że ten etap przebiegł optymalnie . Jeśli natomiast okres miedzy pierwszymi parami a ostatnimi wydłuża się to jest to sygnał , dla hodowcy aby przyglądać się intensywnie swoim podopiecznym gdyż z reguły jest to wynikiem rozwijajcej się infekcji co nie wróży nic dobrego.
Pamiętajmy !!! Sukces zaczyna się w gołębniku rozpłodowym i tak jak na początku wielu z hodowców przykłada się do gołębi rozpłodowych tak w sezonie lotowym zdarza się , iż gołębie rozpłodowe traktowane są po „maczoszemu” co osobiście uważam za poważny błąd !

Co dalej z naszym stadem kiedy wszystkie samice zniosą już jaja?
Karma powinna wrócić taka jakiej używaliśmy w okresie zimowo-spoczynkowym , a w pojniku powinna znajdować się wyłącznie czysta woda , żeby ostudzić nieco rozbrykane samce co z pewnością zaoszczędzi hodowcom stresu związanego z potłuczonymi jajkami przez zbyt pobudzone samce.
Reasumując po zniesieniu jaj , osłabiamy karmę oraz ujmujemy podawanie preparatów witaminowych . Moim zdaniem jedyne co prócz czystej wody może się znajdować w pojniku to minerały w płynie gdyż uzupełnienie ich szczególnie u samic jest istotną sprawą tym bardziej ,że podczas okresu o którym napiszę powinniśmy odstawić minerały w postaci grytów , a gołębie podczas składania jaj mają sporo większe zapotrzebowanie i brak minerałów może również być przyczyną poważnych problemów podczas rozrodu.
Zakładając , że nasze gołębie w ciągu 4-5 dni wszystkie siedzą już na jajach jest to odpowiedni moment aby przeprowadzić kurację przeciwko rzęsistkowi , bowiem Trichomonadoza jest początkiem wszystkich problemów chorobotwórczych zarówno w gołębniku lotowym jak i zarodowym.
Jak i czym skutecznie przeprowadzić kurację przeciwko trichomonadom?
Jest na rynku wiele medykamentów skutecznie działających na te pierwotniaki. Myślę ,że wybór odpowiedniego nie jest jakąś szczególnie trudną sprawą . Przede wszystkim zwracam uwagę na pewne źródło pochodzenia ,a skuteczność wielu preparatów renomowanych firm z rynku gołębiarskiego jest na prawde wysoka.
Tak więc po wyborze dostępnego sprawdzonego pod względem oryginalności preparatu proponuję przeprowadzić 6 dniową kurację leczniczą dbając o to aby codziennie woda z preparatem przeciwko rzęsistkowi była wymieniona . Jest jeszcze jedna bardzo istotna sprawa. Podczas podawania preparatów przeciw trichomonadom stosujcie się UWAŻNIE do zaleceń producenta w szczególności myślę o tym aby roztwór był odpowiednio przyrządzony .Stężenie srodka nie może być zbyt wysokie ponieważ w przeciwnym wypadku gołębie szczególnie niekorzystnie to zniosą. I tak jak przy podawaniu antybiotyków woda jest tylko nośnikiem i poza nielicznymi antybiotykami możemy w okresie zimowym kiedy gołębie piją znacznie mniej wody podać zalecaną dawkę w mniejszej ilości wody czyli w większym stężeniu tak w przypadku leków przeciwko rzęsistkowi jest to absolutnie niedopuszczalne!!!!!
Po 6 dniach takiej kuracji następny krok to według mojej opinii gołębie powinny zostać odgrzybione ponieważ wszystkie preparaty ingerujące we florę bakteryjną organizmu naszych pupili powodują w pierwszej kolejności namnażanie się drożdżaków powodując grzybicę jelitową .
Proponuję w celu zwalczenia grzybicy użyć preparatu dla ludzi o nazwie Flukonazol w dawce 1ml/4gołębie . Najlepszą i najskuteczniejszą formą podania jest sposób przez karmę . W tym celu odmierzamy połowę jednorazowej dawki karmy mieszając ją z flukonazolem i podajemy gołębiom drugą część już czystej karmy gołębie zjedzą z apetytem. Tak postępujemy rano i wieczorem przez kolejne 3 dni .
Następnym etapem jest odbudowa flory bakteryjnej , do tego mogą posłużyć probiotyki wielu dostępnych firm na rynku . Chciałbym w tym miejscu dodać ,że fajną sprawą również jest stworzenie odpowiedniego środowiska dla bakterii probiotycznych poprzez podanie prebiotyków czy mówiąc jaśniej pożywki dla bakterii probiotycznych . Takie zasiedlanie powinno trwać około 3-4 dni.
Tak przeprowadzona kuracja przeciwko rzęsistkowi w mojej opinii powinna winna być uznana za skuteczną

W następnym artykule podzielę się z Wami jak przygotować gołębie do pierwszych oblotów, jak i kiedy przeprowadzić ostatnią z poważniejszych kuracji przeciwko chorobom górnych dróg oddechowych oraz w jakie suplementy zaopatrzyć na zbliżający się dużymi krokami sezon lotowy

Dziękując za poświęcony czas nad lekturą pozdrawiam serdecznie
Marcin Pawlak